Moja wanna czyli gościnny anonimowy głos kobiecy w temacie wiadomym

Geekozaur milczy, bo pracuje całą parą nad kilkoma projektami, które ujawnił (np.: Fundacja Popkulturalna) lub ujawni za moment.

Geekozaur milczy też w temacie (nie)słynnej Pyrkongate, vel Wannagate, vel #szuciecycemgate. Bo ma oczywiście swoje zdanie, ale jeśli będzie je wygłaszał do w kuluarowych rozmowach, a nie na forum publicznym. Bo tak uważa i tak chce.

Geekozaur został jednak poproszony przez dobrze sobie znaną (i cenioną) koleżankę o opublikowanie jej tekstu na temat całego zamieszania jakie wybuchło po opublikowaniu filmiku z wanną pełną kostek. Koleżanka (nazwijmy ją umownie Zenobią) pragnie pozostać anonimowa, bo nie wyobraża sobie, jak miałaby odeprzeć falę hejtu, jaka (jak zakłada), będzie tym razem skierowana przeciwko niej.

Czytaj dalej

Kiedy jesteś w Rzymie, mów jak Rzymianin

Pamiętacie przedpotopowy serial Rzym, który zrobiło HBO? Od tamtego czasu mieliśmy parę antycznotematycznych produkcji – żeby wspomnieć tylko Spartakusa (cztery serie kanału Starz…), Roman Mysteries, 300 czy przypadkiem zabawnego The Eagle. Ale dopiero rok 2013 przyniósł prawdziwą perełkę – wspaniały, sześcioodcinkowy serial o wdzięcznym tytule Plebs.plebs_01 Czytaj dalej

Był sobie film – Beetlejuice (1988)

bylsobieOto trzecia odsłona naszego cyklu Był sobie film - poprzednio pisaliśmy o The Goonies i o Smurfach. Dziś na warsztat bierzemy kolejny kultowy film z naszej młodości i kamień milowy w historii kina. To straszna historia o zmarłych, nawiedzonym domu i przerażającym demonie z najgłębszych otchłani piekieł. Jest to również jedna z najbardziej odlotowych komedii, które dały nam lata osiemdziesiąte. Beeltejuice czyli Sok z żuka to również film, który zbudował reputację reżyserską Tima Burtona.

Jego poprzednie dzieła – krótkie formy, jak Vincent (1982) czy Frankenweenie (1984) nie były znane szerszej publiczności, a Pee-wee’s Big Adventure (1985) pokazywał niewiele z burtonowskiego stylu, którym zasłynął później.

beetl_2 Czytaj dalej

Podsumowanko noworoczne – część druga!

Panie i panowie! Oto druga część Całkiem Sporego Okołozimowoświątecznego Zestawienia Geekozaura. Zebraliśmy śmietankę polskich fanów i zjadaczy popkultury, żeby zapytać ich o cztery najważniejsze sposoby spędzania wolnego czasu – filmy, książki, muzykę i gry. Materiału mieliśmy tak dużo, że musieliśmy podzielić go na dwie części. W tym odcinku znajdziecie zatem:

Trzy najbardziej świąteczne książki – bo coś trzeba robić w przerwach między odpoczywaniem, jedzeniem i imprezowaniem.
Trzy gry na zimowe ferie – bo kiedy święta się skończą, musimy mieć pod ręką coś, żeby spacyfikować młodzież lub rozerwać się samemu.

Jedziemy z koksem!

Czytaj dalej

Podsumowanko noworoczne – część pierwsza!

Zima zima, zima.
Pada pada śnieg.

Właściwie to nie pada, ale i tak kończy się rok. A skoro kończy się rok, to wieloletnia tradycja wzywa do jakiegoś podsumowanka. Tym razem będzie nieco mniej tradycyjnie, albowiem zachwyceni nowymi możliwościami, crowd-sourcingiem, blogosferą i rzeszą wspaniałych znajomych, których przez kilka miesięcy Geekozaurowania udało nam się zdobyć, postanowiliśmy podsumowywać grupowo, nostalgicznie i bardziej w stronę ogólności, niż zestawienia rocznego! A co, wolno nam!

Do współpracy z ryczącym Geekozaurem zaprosiliśmy prawdziwy komitet popkulturalnych konsumentów. Otwiera go tradycyjnie uwielbiana przez nas pierwsza dama śląskiego gamingu – Nadya, z którą mieliśmy okazję współpracować przy rankingu 30 łotrów! A za nią postępują satelitarna wiedźma z orbity – Aeth, międzygatunkowa konkurencja – popkulturalny Zwierz, królowa polskiej urban fantasy – Aneta Jadowska. A kiedy zorientowaliśmy się, że jesteśmy błogosławieni między niewiastami, z pomocą przyszli nam Simon Zack, pisarz i Rycerz Różowego Jednorożca oraz Ivellios Mirimafea, dyrektor wykonawczy Raportu Obieżyświata. Cała ta wesoła gromadka miała przywołać na koniec roku bardzo proste zestawienie. I tak się stało. A jako, że materiału wyszło dziesięć kilometrów, to dzielimy go na dwie części!

Część pierwsza obejmuje:

Trzy najbardziej śnieżne filmy – bo przecież zima zła!

Trzy najbardziej sylwestrowe kawałki – za chwilę odpalamy sztuczne ognie i szampany!

W części drugiej znajdziecie:

Trzy najbardziej świąteczne książki – bo coś trzeba robić w przerwach między odpoczywaniem, jedzeniem i imprezowaniem.

Trzy gry na zimowe ferie – bo kiedy święta się skończą, musimy mieć pod ręką coś, żeby spacyfikować młodzież lub rozerwać się samemu.

Czytaj dalej

Geekozaur na Pustkowiu Smauga.

W myśl naszych buńczucznych zapowiedzi Geekozaur miał nie publikować bieżących recenzji – bo przecież robią to inni. Miał też publikować dużo tekstów i to regularnie. Ponieważ nasze zamierzenia nie zawsze nam wychodzą (chyba, że bokiem) to zapraszamy na geekozaurową przechadzkę po Pustkowiach Smauga czyli krótki dwugłos na temat drugiej części Hobbita. Oczywiście z  licznymi SPOILERAMI. I oczywiście dla tych co już sami widzieli i będą mogli wtrącić swoje trzy grosze.hob_ban

Czytaj dalej

Moje z Wiedźminem przypadki czyli wciąż nie przeczytałem Sezonu burz.

Puszon: To dość ciekawy zbieg okoliczności, że w dniu, w którym ogłosiliśmy, że wydamy Opowieści z Karczmy (grę, której Geekozaury są producentami) poinformowano o tym, że pojawi się – po wielu, wielu latach – nowa książka Sapkowskiego: Sezon burzy.

Kupiłem ją sobie na gwiazdkę. I mam zamiar przeczytać. Chyba. Raczej. W sumie nie jestem pewien, bo czytałem przejrzałem sporo opinii na jego temat. Nie najlepszych, mówiąc eufemistycznie. Więc trochę się boję. Bo przecież Wiedźmin był jedną z tych rzeczy, która przyciągnęła mnie do fantastyki, fandomu. I sporo namieszała w moim życiu.

Albowiem z Wiedźminem i jego autorem moje drogi przecinały się już kilka razy.banerek

Czytaj dalej

Jestem martwy, ale na szczęście już mi lepiej, albo zombie po angielsku

Pamiętacie, że Geekozaur uwielbia brytyjskie seriale? Nie jest to szczególnie trudny do zapamiętania fakt, zważywszy, że parę razy o tym wspominaliśmy. Przy paru okazjach mówiliśmy też, że lubimy zombie (ale jakoś bez wzajemności). Cóż zatem mogliśmy zrobić, kiedy sprytne wiewiórki przyniosły nam w pyszczkach świeżutkie i pachnące (trupem) dziełko spod znaku Bardzo Błyskotliwej Częstotliwości, zatytułowane In the Fleshpsd_0000

Czytaj dalej

Geekozaur (gości) na Falkonie. Oraz rozwiązuje konkurs

Od piątku do poniedziałku Geekozaur w obu swych zacnych osobach gości na Falkonie w Lublinie.

Geekozaur jest tegorocznym Falkonem zafascynowany z kilku powodów – po pierwsze bardzo nam miło, że zostaliśmy do Lublina zaproszeni jako goście. To mile łechce nasze wielkie ego. A w dodatku Geekozaur jest patronem Falkonu! Po wtóre – byliśmy na wszystkich dotychczasowych edycjach i jesteśmy ciekawi jak nas tym razem zaskoczy. Po trzecie – Geekozaurowi bardzo podoba się, że na konwencie nie będzie pierdyliona bloków programowych, tylko kilka ale za to mocno obsadzonych. Po czwarte w końcu – już jutro na Falkonie premiera gry Opowieści z Karczmy, w której powstaniu Geekozaur maczał swoje paluchy. I po ostatnie – bo przyszykowaliśmy dla was moc fajnych prelekcji – z tego jedną z naszym ulubionym polskim autorem steampunkowym czyli Krzysztofem Piskorskim. Zapraszamy! Czytaj dalej

Gdzie ci będzie tak dobrze jak tu? Tylko w Rzeszowie [relacja z Nawikonu]

DSCN1764O tym jak gości się gości w Rzeszowie, jak rozpocząć konwent tydzień wcześniej oraz co fajnego zrobił Geekozaur z dwoma Jackami dowiecie się z fotorelacji Nawikonu.

Więcej o samej imprezie, którą Geekozaur miał przyjemność objąć swoim patronatem przeczytacie we wcześniejszym wpisie – Geekozaur gościem Nawikonu.

Czytaj dalej