Miesięczne archiwum: Maj 2013

Katharsis w stylu wolnym, czyli makdonaldyzacja tragedii

Tym razem Geekozaur postanowił was nieco zaskoczyć i napisać coś zdecydowanie geekowskiego, choć z zupełnie innej parafii. Przeciętnemu Polakowi słowo wrestling kojarzy się zapewne z Hulkiem Hoganem, tymi dziwnymi udawanymi walkami lub angielskim odpowiednikiem słowa zapasy. My chcielibyśmy ukazać go wam w zupełnie inny sposób.

Wrestling

Wrestling

Czytaj dalej

Być jak Hank Moody

Dzisiaj Geekozaur ponownie pisze o serialach, tym razem biorąc na warsztat Californication, pozycję teoretycznie mało geekowską, za to mocno kontrowersyjną, erotyczną i pełną ciekawych odniesień i nawiązań oraz cameo i gościnnych występów różnych intrygujących postaci. A przede wszystkim z świetnie wykreowaną przez Davida Duchovny’ego postacią Hanka Moody’ego, któremu zazdrości większość mężczyzn na świecie. No bo kto nie chciałaby wieść beztroskiego życia w Kalifornii, polegającego głównie na imprezach, zaliczaniu kolejnych coraz młodszych i coraz bardziej urodziwych panienek, paleniu ziela, piciu najlepszych alkoholi i spotykaniu wielu niebanalnych osób…

Wpis ten pozwoli nam również na kolejny nostalgiczny powrót w lata dziewięćdziesiąte.do naszego ulubionego serialu tamtego okresu czyli Z archiwum X, w którym to zabłysła gwiazda Davida D.

californication_banner

Czytaj dalej

Zabijcie swoich idoli!

O zabijaniu Boga czy też bogów w popkulturze, ze szczególnym uwzględnieniem komiksów piszą dziś wasze ulubione Geekozaury. Będzie inaczej niż zwykle, bo tekst po raz pierwszy piszemy wspólnie, ale przez to (mamy nadzieję) nie mniej intrygująco i ciekawie. I bardzo spojlerowo. Wszak inaczej się nie da.

Thor

Thor

Czytaj dalej

Brytyjskie seriale są Utopią

Jeśli przypadkiem wpadnie wam w ręce niezwykle niepokojący komiks wydany w bardzo, bardzo limitowanym nakładzie, nie szukajcie w Internecie żadnych stron, które próbują wyjaśnić jego zagadkę. Być może uda wam się wtedy nie spotkać Rodzynkowego Chłopca i nie usłyszycie pytania: Gdzie jest Jessica Hyde? Jeśli stanie się inaczej, będzie to prawdopodobnie ostatnie pytanie, jakie ktokolwiek wam zada.

Utopia

Utopia

Czytaj dalej

Pięć gier, które zrobiły z nas nerdów

Dziś będzie o grach – ale trochę inaczej. Spojrzymy na naszą geekowatość i spróbujemy znaleźć gry, które na nią najmocniej wpłynęły. Będzie mocno emerycko i emocjonalnie.

Uwaga: w tym wpisie znajduje się ponadprzeciętna dawka nostalgii. Osoby uczulone na wywody osobiste, wspominanie przeszłości i syndrom „za naszych czasów było lepiej” proszone są o wyrozumiałość.bana

Czytaj dalej

Jestem Ajron Man

– Fajny film wczoraj widziałem.
– Momenty były? 
– No masz! Najlepiej jak. . .

Geekozaur nigdy nie ukrywał swojej wielkiej miłości do Gry o Tron. Doprowadził nawet kiedyś do trzygodzinnego porwania Georga Martina, ponieważ pytań do wywiadu dla ś.p. Literadaru nawymyślał tak dużo, że trzeba było się uciekać do dziwnych sztuczek. Najbardziej zaś kocha geekozaur wspaniały, stłamszony i zmasakrowany ród Starków, jednocześnie czując, że Lannisterowie to wspaniałe nazwisko, tylko dzieci ma jakieś takie nie tegez. Westeros ma jedną, jedyną szansę – kiedy na tronie zasiądzie Stark w barwach Lannisterów.

Tony Stark

Tony Stark to najlepszy Stark!

Puszon: Planując kalendarz wpisów na bloga na maj nie mogliśmy przeoczyć mega ważnej daty jaką był piątek, 10 maja – premiera 3 części przygód Żelaznego Człowieka. Postanowiliśmy film pilnie obejrzeć (najlepiej w różnych wersjach aby sprawdzić czy lepszy będzie 2d czy 3d, na dubbing żaden z nas nie miał ochoty) i następnie napisać dla was totalnie subiektywną recenzję. Czytaj dalej

Jak się robi politykę w Ameryce

Dzisiaj Geekozaur znowu serialowo: o House of Cards – pierwszym wysokobudżetowym serialu internetowym, w samych superlatywach pisze Puszon. Kontruje go nieco lucek, który przypomina, że ta świeża produkcja to jednak remake, przy której producencki zaliczyli kilka potknięć. Ale i tak ją chwali.

Puszon: Wiadomo, że jestem geekiem fantastykowo-komiksowo-serialowo-komputerowo-klasycznym, ale moja geekowatość ma więcej obliczy. Jestem też geekiem politycznym – interesuję się tym tematem, dużo czytam, czasem nawet wypowiadam się. Choć z upływem lat coraz mniej interesuje naszym polskim podwórkiem, a coraz bardziej zagranicą.

House of Cards

House of Cards

Czytaj dalej

XXX aktorek porno, które każdy (geek) powinien znać [NSFW]

Disclaimer: Nie będziemy nikogo zachęcać do oglądania filmów porno. Ani też zniechęcać. Po prostu świadomi istnienia Reguły 34 (jeśli coś istnieje, to istnieje porno na ten temat) oraz coraz częstszego przenikania się branży porno z szeroko rozumianą popkulturą postanowiliśmy przedstawić wam najbardziej intrygujące postacie ze sceny XXX.

Puszon: Idea niniejszego wpisu zrodziła się w mojej głowie podczas pogaduszek w czasie ostatniego Nordconu (który to konwent z pewnością doczeka się na Geekozaurze osobnego wpisu). Gadaliśmy o wszystkim i o niczym, gdy nagle w toku dyskusji wyszło na jaw, że jeden z naszych kolegów nie wie, kim jest Sasha Grey. Konsternacja i niedowierzanie na twarzy pozostałych rozmówców skłoniła go do błyskawicznego wygooglania bohaterki. Wyprzedzając technologię, postanowiliśmy uświadomić go werbalnie kim jest ta pani i dlaczego on, jako geek, powinien być w tym doskonale zorientowany.
Gdy zdecydowaliśmy się z luckiem na uruchomienie Geekozaura czym prędzej zapodałem mu ten temat, i jak słusznie przypuszczałem, napotkałem gorący entuzjazm!

Niniejszym prezentujemy wam subiektywną geekozaurową listę XXX (wygodna liczba, taka niedoprecyzowana…) aktorek porno, które zdecydowanie powinniście znać. Kolejność chronologiczna zgodna z występowaniem danej damy w produkcjach dla dorosłych.

Linda Lovelace

Linda Lovelace
ur. 1949, zm. 2002,
w branży: 1969-1975
Zasłynęła występem w kinowym (sic!) porno filmie, słynnym Głębokim gardle, gdzie wcielała się w rolę kobiety z łechtaczką umiejscowioną w przełyku. Film skazany był na sukces, a Linda szybko znalazła się na ustach (he he) milionów fanów na całym świecie. Po zakończeniu kariery została zdeklarowaną przeciwniczką branży porno i wielokrotnie ją krytykowała. Jako jedyna z naszej listy nie żyje. Czytaj dalej

Big Bang Bible


O tym czy serial Big Bang Theory to biblia każdego geeka, kogo można w serialu wypatrzyć i dla kogo warto go oglądać, rozmawiają lucek i Puszon.
[uwaga zawiera spojlery]

lucek: Puszonku, czy byłeś przez ostatnie osiem lat więźniem na bezludnej wyspie? Dlaczego wyjeżdżasz mi tu z propozycją pisania o serialu, którego chyba tylko córka Fritzla nie widziała?

Puszon: Po pierwsze drogi lucku, to właściwą cyfrą jest 6, a nie 8, gdyż to właśnie szósty sezon jest w tej chwili wyświetlany przez CBS (w USA rzecz jasna, w Polsce – BBT wyświetla Comedy Central).

Po drugie, chciałem porozmawiać o Teorii Wielkiego Podrywu (uwielbiam polską szkołę tłumaczeń), bo to największy, najpopularniejszy i najfajniejszy serial o geekach. I mam silną potrzebę, wręcz misję aby przekonać każdego geeka i nerda, że absolutnie musi zobaczyć przygody czwórki z Pasadeny. Bo to serial o nas. Maniakach różnych dziwnych pop-kulturalnych hobby.

A po trzecie – skończ z tym swoim austriackim gadaniem....bbt6

Czytaj dalej