Miesięczne archiwum: Wrzesień 2013

Geekozaur gościem Nawikonu

Uwielbiamy konwenty w Rzeszowie. Byliśmy na wszystkich R-konach, lucek był na wszystkich Nawikonach (Puszon nie był, bo zawsze marudził „tydzień później jest Essen”). Klimat dawnych krakowskich konwentów, miła atmosfera, fajni ludzie oraz zawsze ciekawy (i na szczęście nierozepchany do granic możliwości program) sprawiają, że warto tu bywać.

Tym milej się Geekozaurowi zrobiło, że zostaliśmy na Nawikon zaproszeni jako oficjalni Goście konwentu (tacy wymienieni w zakładce Goście). Dwa razy powtarzać nam nie trzeba, dlatego w dniach 18-20 października będziemy w Rzeszowie, gdzie i was zapraszamy. Będziecie dobrze się bawić. Choćby dlatego, że szykujemy naprawdę fajne prelekcje – w tym jedną z Pierwszym Sarmatą III RP – Jackiem Komudą.

nawikon Czytaj dalej

Krakon, krakon i Po-krakon (Krakon 2013 i Polcon 2013 – relacja)

Leniwy Geekozaur długo zwlekał ze swymi relacjami z Krakonu i Polconu, ale jak już się zebrał w sobie to przywalił. Choć głównie nie tym, którym w dotychczasowych recenzjach przywalano.

Na szczęście Geekozaur naprawdę zna się na konwentach, był na takiej ilości, że szkoda gadać, a w dodatku trochę poniuchał, no i ma odpowiednią perspektywę czasu.

Panie i Panowie – oto luckowoPuszonowe przydługie 3 grosze na temat dwóch najbardziej opluwanych imprez fandomowych w tym roku.

Czytaj dalej

Pierniki, Stary Anioł, Kopernik i pejcze, czyli Geekozaurowe wspominki z rajdu na północ (Copernicon 2013 – relacja)

Rzecz niebywała, po trzech dniach deszczu, łażenia w deszczu, stania w deszczu i deszczu, który zaskoczył nas w Toruniu, Geekozaur, w obu swych osobach wpadł na inteligentny pomysł rozchorowania się. Całkiem sprytnie, zważywszy że ten manewr pozwolił nam przez ostatnie dwa tygodnie nie wychodzić z domu, nic nie robić, leżeć i domagać się od rodziny (Puszon) oraz losu (lucek) wszelkich przysług, w tym herbatki z cytrynką, ciasteczek i pilota do telewizora. Ale warto było, o rany, jak bardzo warto było złapać to przeklęte choróbsko w pięknym mieście Toruniu.

Czytaj dalej

Geekozaurowy zawrót głowy na Coperniconie.

Jakoś tak niestety wychodzi, że Geekozaury zawalone kilkoma projektami, o których wkrótce mam nadzieję poinformujemy, nie opublikowały ostatnio żadnego treściwego wpisu. Za co serdecznie przepraszają. I obiecują poprawę.

Ale za to ostatnio bardzo udzielamy się konwentowo – na Polconie łącznie 11 godzin prelekcji, teraz ruszamy właśnie na Copernicon (dosłownie – gdyż piszę te słowa z pokładu Polskiego Busa relacji Kraków – Toruń), gdzie zrobimy dla was aż 9 punktów programu (z czego 7 godzin z rzędu w sobotoę….) – prelekcje Geekozaurowe, Wolsungowe oraz dwa zaj.. znaczy świetne konkursy.

copernicon

Czytaj dalej