Miesięczne archiwum: Grudzień 2013

Podsumowanko noworoczne – część pierwsza!

Zima zima, zima.
Pada pada śnieg.

Właściwie to nie pada, ale i tak kończy się rok. A skoro kończy się rok, to wieloletnia tradycja wzywa do jakiegoś podsumowanka. Tym razem będzie nieco mniej tradycyjnie, albowiem zachwyceni nowymi możliwościami, crowd-sourcingiem, blogosferą i rzeszą wspaniałych znajomych, których przez kilka miesięcy Geekozaurowania udało nam się zdobyć, postanowiliśmy podsumowywać grupowo, nostalgicznie i bardziej w stronę ogólności, niż zestawienia rocznego! A co, wolno nam!

Do współpracy z ryczącym Geekozaurem zaprosiliśmy prawdziwy komitet popkulturalnych konsumentów. Otwiera go tradycyjnie uwielbiana przez nas pierwsza dama śląskiego gamingu – Nadya, z którą mieliśmy okazję współpracować przy rankingu 30 łotrów! A za nią postępują satelitarna wiedźma z orbity – Aeth, międzygatunkowa konkurencja – popkulturalny Zwierz, królowa polskiej urban fantasy – Aneta Jadowska. A kiedy zorientowaliśmy się, że jesteśmy błogosławieni między niewiastami, z pomocą przyszli nam Simon Zack, pisarz i Rycerz Różowego Jednorożca oraz Ivellios Mirimafea, dyrektor wykonawczy Raportu Obieżyświata. Cała ta wesoła gromadka miała przywołać na koniec roku bardzo proste zestawienie. I tak się stało. A jako, że materiału wyszło dziesięć kilometrów, to dzielimy go na dwie części!

Część pierwsza obejmuje:

Trzy najbardziej śnieżne filmy – bo przecież zima zła!

Trzy najbardziej sylwestrowe kawałki – za chwilę odpalamy sztuczne ognie i szampany!

W części drugiej znajdziecie:

Trzy najbardziej świąteczne książki – bo coś trzeba robić w przerwach między odpoczywaniem, jedzeniem i imprezowaniem.

Trzy gry na zimowe ferie – bo kiedy święta się skończą, musimy mieć pod ręką coś, żeby spacyfikować młodzież lub rozerwać się samemu.

Czytaj dalej

Geekozaur na Pustkowiu Smauga.

W myśl naszych buńczucznych zapowiedzi Geekozaur miał nie publikować bieżących recenzji – bo przecież robią to inni. Miał też publikować dużo tekstów i to regularnie. Ponieważ nasze zamierzenia nie zawsze nam wychodzą (chyba, że bokiem) to zapraszamy na geekozaurową przechadzkę po Pustkowiach Smauga czyli krótki dwugłos na temat drugiej części Hobbita. Oczywiście z  licznymi SPOILERAMI. I oczywiście dla tych co już sami widzieli i będą mogli wtrącić swoje trzy grosze.hob_ban

Czytaj dalej

Moje z Wiedźminem przypadki czyli wciąż nie przeczytałem Sezonu burz.

Puszon: To dość ciekawy zbieg okoliczności, że w dniu, w którym ogłosiliśmy, że wydamy Opowieści z Karczmy (grę, której Geekozaury są producentami) poinformowano o tym, że pojawi się – po wielu, wielu latach – nowa książka Sapkowskiego: Sezon burzy.

Kupiłem ją sobie na gwiazdkę. I mam zamiar przeczytać. Chyba. Raczej. W sumie nie jestem pewien, bo czytałem przejrzałem sporo opinii na jego temat. Nie najlepszych, mówiąc eufemistycznie. Więc trochę się boję. Bo przecież Wiedźmin był jedną z tych rzeczy, która przyciągnęła mnie do fantastyki, fandomu. I sporo namieszała w moim życiu.

Albowiem z Wiedźminem i jego autorem moje drogi przecinały się już kilka razy.banerek

Czytaj dalej

Jestem martwy, ale na szczęście już mi lepiej, albo zombie po angielsku

Pamiętacie, że Geekozaur uwielbia brytyjskie seriale? Nie jest to szczególnie trudny do zapamiętania fakt, zważywszy, że parę razy o tym wspominaliśmy. Przy paru okazjach mówiliśmy też, że lubimy zombie (ale jakoś bez wzajemności). Cóż zatem mogliśmy zrobić, kiedy sprytne wiewiórki przyniosły nam w pyszczkach świeżutkie i pachnące (trupem) dziełko spod znaku Bardzo Błyskotliwej Częstotliwości, zatytułowane In the Fleshpsd_0000

Czytaj dalej