Archiwa kategorii: książki

Podsumowanko noworoczne – część druga!

Panie i panowie! Oto druga część Całkiem Sporego Okołozimowoświątecznego Zestawienia Geekozaura. Zebraliśmy śmietankę polskich fanów i zjadaczy popkultury, żeby zapytać ich o cztery najważniejsze sposoby spędzania wolnego czasu – filmy, książki, muzykę i gry. Materiału mieliśmy tak dużo, że musieliśmy podzielić go na dwie części. W tym odcinku znajdziecie zatem:

Trzy najbardziej świąteczne książki – bo coś trzeba robić w przerwach między odpoczywaniem, jedzeniem i imprezowaniem.
Trzy gry na zimowe ferie – bo kiedy święta się skończą, musimy mieć pod ręką coś, żeby spacyfikować młodzież lub rozerwać się samemu.

Jedziemy z koksem!

Czytaj dalej

Moje z Wiedźminem przypadki czyli wciąż nie przeczytałem Sezonu burz.

Puszon: To dość ciekawy zbieg okoliczności, że w dniu, w którym ogłosiliśmy, że wydamy Opowieści z Karczmy (grę, której Geekozaury są producentami) poinformowano o tym, że pojawi się – po wielu, wielu latach – nowa książka Sapkowskiego: Sezon burzy.

Kupiłem ją sobie na gwiazdkę. I mam zamiar przeczytać. Chyba. Raczej. W sumie nie jestem pewien, bo czytałem przejrzałem sporo opinii na jego temat. Nie najlepszych, mówiąc eufemistycznie. Więc trochę się boję. Bo przecież Wiedźmin był jedną z tych rzeczy, która przyciągnęła mnie do fantastyki, fandomu. I sporo namieszała w moim życiu.

Albowiem z Wiedźminem i jego autorem moje drogi przecinały się już kilka razy.banerek

Czytaj dalej

Ranking 30 Największych Łotrów Popkultury

Dzisiaj postanowiliśmy Was nieco zaskoczyć i do stworzenia rankingu Największych Łotrów Popkultury zaprosiliśmy troje znajomych blogerów: Nadyę, Cravena i maladicta. Wspólnie stworzyliśmy zestawienie, w którym postanowiliśmy przedstawić tych naprawdę złych bohaterów. W każdym razie tych niedobrych. Przyznam – bawiliśmy się świetnie.

Każdy z uczestników, biorących udział w naszej zabawie miał przygotować swoją listę propozycji dwudziestu najbardziej łotrowskich łotrów popkultury – wraz z żartobliwym (hehe) uzasadnieniem i uszeregowanej od 1 (największy buc) do 20 (wciąż zły, ale przy numerze jeden to ciaptak).

Dzięki temu, już teraz, Geekozaur prezentuje wam: Ranking 30 Największych Łotrów Popkultury!

RankingBanner

Czytaj dalej

Co wolno autorowi czyli (kolejna) afera przy Nagrodzie im. Zajdla

Przedwczoraj ogłoszono nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla. I w niektórych środowiskach wybuchła afera. Bo autor Ćwiek, oprócz tego, że pisze książki, to jeszcze je promuje. I robi mnóstwo zamieszania wokół siebie. Niedawno opublikował w sieci jedno z opowiadań ZA DARMO, dołączając do niego apel w treści: jeśli ci się podobało i masz ochotę, to może wyślij nominację do Zajdla, fanie mój. Ten śmiały manewr zapewnił mu aż cztery nominacje! (Autor Ćwiek dorównał tym wynikiem do pisarza Pilipiuka i jego czterech nominacji w 2003 roku).

Ani to pierwsza, ani pewnie ostatnia afera związana z najbardziej prestiżową nagrodą w dziedzinie literatury fantastycznej w Polsce. W dzisiejszym wpisie (który pierwotnie miał być na zupełnie inny temat) poznacie: historię nagrody, krótkie streszczenie związanych z nią afer oraz zdanie Geekozaura na temat naszej pięknej, polskiej zawiści, która każe piłować gałąź, z której kala się własne gniazdo. bannerek Czytaj dalej

Era Kindle’a, czyli upadek czytelnictwa papierowego.

Obie niezrównane połowy Geekozaura są wielkimi miłośnikami książek. Naprawdę wielkimi. I naprawdę książek. We wpisie sprzed tygodnia wspominaliśmy o rekordach czytelniczych, które biliśmy w swych latach szczenięcych. Ci, którzy nas znają wiedzą, iż nieraz deklarowaliśmy nasze wielkie przywiązanie do tradycyjnej formy czytelnictwa – naprawdę długo głosiliśmy przekonanie, że czytać można tylko z książki. Takiej papierowej, pachnącej świeżością. Lub starej, zaznaczonej zębem czasu (i notatkami poprzednich właścicieli), ale wciąż papierowej. No bo jak tu nie wąchać książek? Przecież czytanie z monitora to pomysł poroniony (i tak nas bolą oczy od dziesiątek godzin spędzonych za klawiaturą). Książka na ekranie – wolne żarty. Tylko tradycyjna forma. Jesteśmy pieprzonymi bibliofilami i wiemy co jest dobre!

Tak było do zeszłego roku. Wtedy obaj kupiliśmy sobie Kindle. I wszystko się zmieniło. Panie, Panowie – Geekozaur autorytarnie stwierdza – to już koniec czytania z papieru. Witajcie w Erze Kindle’a. Witajcie w Amazonii.

czytników moc

czytników moc

Czytaj dalej

5 książek, które zmieniły nasze dzieciństwo

Lubimy sobie przywalić czasem przysłowiową bułę. Najczęściej buła jest na nieświadomce, wrzucona na listę geekozaurowych tematów od niechcenia, jako fajna propozycja dobrego tekstu, który na dodatek sam się napisze. A potem przychodzi termin realizacji i jest Mordor, kaplica, pomór i ogólna słabość. Po raz kolejny potwierdza się również fakt, że rzeczy proste i łatwe są zawsze najtrudniejsze.

Puszon: Tym razem postawiliśmy sobie wspólnie z luckiem nieco trudniejsze zadanie. Pięć książek, które zmieniły nasze dzieciństwo – w sensie powiodły nas do geekozy – ale bez książek z szeroko rozumianej fantastyki – bo z nimi byłoby za łatwo. Sami Indianie, kowboje, mówiące zwierzęta, skarby, statki i szabelki – czyli rzeczy, które jarały młodych chłopców w zamierzchłych latach osiemdziesiątych… Książki

Czytaj dalej