Był sobie film – Beetlejuice (1988)

bylsobieOto trzecia odsłona naszego cyklu Był sobie film – poprzednio pisaliśmy o The Goonies i o Smurfach. Dziś na warsztat bierzemy kolejny kultowy film z naszej młodości i kamień milowy w historii kina. To straszna historia o zmarłych, nawiedzonym domu i przerażającym demonie z najgłębszych otchłani piekieł. Jest to również jedna z najbardziej odlotowych komedii, które dały nam lata osiemdziesiąte. Beeltejuice czyli Sok z żuka to również film, który zbudował reputację reżyserską Tima Burtona.

Jego poprzednie dzieła – krótkie formy, jak Vincent (1982) czy Frankenweenie (1984) nie były znane szerszej publiczności, a Pee-wee’s Big Adventure (1985) pokazywał niewiele z burtonowskiego stylu, którym zasłynął później.

beetl_2

beetl_4polskie tytuły: Sok z żuka,
produkcja amerykańska z 1988 roku
reżyseria: Tim Burton
scenariusz: Michael McDowell (oryginalny pomysł) oraz Warren Skarren i Larry Wilson (poprawki)
w rolach głównych: Alec Baldwin, Geena Davis, Michael Keaton, Winnona Ryder,

Fabuła filmu jest prosta – mamy fajną parę – (Gina Davis i Alek Baldwin), która decyduje się przeprowadzić na prowincję. Zamieszkują w wielkim, starym domu. I giną. Ich duchy zostają na Ziemi, bo astralna biurokracja nie wyrabia. Sielska egzystencja duchowa kończy się, kiedy dom zostaje sprzedany i wprowadza się doń ekscentryczna rodzinka – niespełniona artystka, nuworysz i ich odklejona córka (Winnona, ach Winnona…). Działania nowych lokatorów skłaniają naszych drogich zmarłych do wezwania bio-egzorcysty, tytułowego Beetlejuice’a. A potem jest już tylko śmieszniej i straszniej, aż do kultowego Banana Boat Song, przy którym dziś duży Geekozaur pokłada się ze śmiechu (a kiedyś mały Geekozauruś zakrywał jedno oko, żeby potworne potwory były trochę mniej potworne…)


Uwielbiamy Burtona, mimo kilku wpadek życiowych (Planeta Małp z 2001, Powrót Batmana z 1992). Rozumiemy, że w życiu jest tak, że jeść trzeba. I tak zresztą, stosunek ilości kiepskich filmów do dobrych filmów Burton ma pięć razy lepszy niż Roberto Rodriguez (czekamy na hejt w komciach).

Jednocześnie intryguje nas, co by się stało, gdyby film został zrealizowany według pierwotnego scenariusza. W założeniach miał być horrorem, w którym zmarli Maitlandowie mordowali przybyszów. Beetlejuice miał być demonem ze skrzydłami i pyskiem jaszczura. Na szczęście przepisany scenariusz złapał dużą dawkę czarnego humoru, a postać bioegzorcysty została mocno stonowana.

beetl_1lucek: Sok z żuka jest dla mnie filmem kultowym. Beetlejuice oglądał Egzorcystę 167 razy. Ja pewnie tyle razy obejrzałem jego przygody. Hej, to były czasy VHS i szaleńczo nudnej szkoły podstawowej… Od tamtej pory uwielbiam calypso, nie znoszę rzeźby nowoczesnej i z szacunkiem podchodzę do kapłanów voodoo. Biurokracja w świecie zmarłych była nadzwyczaj urocza, na czele z pomysłem wykorzystania sprasowanego przez autobus gościa do rozwożenia dokumentów. Miód. Dostarczyła nam jeszcze drużynę martwych footballistów z tragicznego lotu 409 (z 1955 roku). Same smaczki. Kultowości filmu dopełnia muzyka Danniego Elfmana, wieloletniego współpracownika i przyjaciela Burtona. Uwielbiam ten film, to dla mnie prawdziwa perełka.

Puszon: kawałek dobrego kina, miałem na kasecie. Na początku niekoniecznie chciałem wystawiać się na wzrok demonicznego szaleńca w paskowanym garniturze. Już po pierwszym obejrzeniu filmu zrozumiałem, że Beetlejuice to jest gość. Co prawda w filmie zostaje załatwiony na szaro. Ale uwaga – spółka autorska Seth Grahame-Smith oraz David Katzenberg, znana z takich produkcji jak Mroczne cienie (2012), Abraham Lincoln: Łowca wampirów (2012) oraz z serialu The Hard Times of RJ Berger (2010) zapowiedziała, że zabiera się za Beeltejuice 2! A sama Winnona Ryder potwierdziła, że z chęcią powróci do roli Lydii. Istnieje również spora szansa, że reżyserem znów zostanie Tim Burton, a w postać tytułowego bioegzorcysty wcieli się Michael Keaton.

A wy lubicie Sok z żuka? Kto się bał oglądać? A kto był na tyle twardy, że na lata przed Candymanem był w stanie zawołać trzy razy imię Beetlejuice, żeby przyzwać demona?! Czekamy na wasze komentarze.

#0046