Był sobie film: The Goonies

bylsobieŻeby nie było, że Geekozaur zapowiada reaktywację, działanie i ogień, a niewiele mleka z tego ryczenia jest – oto przed naszą ukochaną Publicznością premierowy odcinek nowego cyklu! Geekozaur nie ukrywa, że zainspirował się serialami Alberta Barillego i z właściwą sobie gracją, zapożyczył tytuł dla nowej serii.

Będziemy pisać o filmach. Kultowych, ważnych, fajnych, dziwnych, złych, obrzydliwych, niezwykłych i jeszcze innych. Do tego – w trochę innej formie, niż dotychczas. To będą raczej katalogowe wpisy z nutką nostalgii, wyjaśniające dlaczego (d000h!) dany obraz każdy znać powinien. Zatem – do dzieła! Albo, jakby to powiedzieli w zupełnie innej serii – carry on, Geekozaur!

The Goonies

The Goonies
polskie tytuły: Goonies, Chłopaki z naszej paki, Gagatki, Postrzeleńcy
produkcja amerykańska z 1985 roku reżyseria: Richard Donner scenariusz: Chris Columbus i Steven Spielberg w rolach głównych: Sean Astin, Josh Brolin, Corey Feldman. Młodzieżowy film z nurtu Kina Nowej Przygody opowiadający historię grupki dzieciaków, którzy poszukują pirackiego skarbu.

Puszon: Jeden z pierwszych filmów jaki miałem na kasecie video (nie wiem jak, ale niecałe 2 lata po premierze już go miałem). Oglądany dziesiątki razy mimo mega drewnianego głosu lektora. Bawił (zwłaszcza dzięki skośnookiemu Dacie i jego niezwykłych wynalazkach), intrygował (ganianie się po podziemiach i te sprawy), fascynował (wielki piracki statek!) i straszył (gang Fratellich z paskudnym Slothem i jeszcze gorszą Mamuśką). Całość sprawnie pomyślana (wartkie zwroty akcji), wyreżyserowana i stworzona z rozmachem jakiego wówczas kino młodzieżowe nie znało.

lucek: Jak wiadomo, byłem zwierzęciem kolonijnym – w każde wakacje rodzice wysyłali mnie przynajmniej na jeden, trzytygodniowy turnus. Jakoś tak było, że była sala wideo, do której klucze i uprawnienia szybko trafiały w ręce kolonistów (a potem zwyczajnie – w moje). W kinie leciało zatem to, na co mieliśmy ochotę. Lody na patyku, Porky’s no i właśnie nieśmiertelny Goonies. Uwielbiam ten film pasjami i uważam, że jest jednym z najważniejszych filmów dekady (a może nawet całej kinematografii). Bez niego nie byłoby Kina Nowej Przygody i współczesnych blockbusterów.

Ciekawostki:
– w rolę astmatycznego Mickeya wcielał się Sean Austin, któy zapomniany przez kilkanaście kolejnych, powrócił do serc geeków jako Sam Gamgee
– polski tytuł filmu (rzadko się pojawiał) to… Postrzeleńcy i gagatki – Sloth nosi najpierw koszulkę Supermana (drugi film nakręcony przez Donnera), a następnie klubu Oakland Rider, w którym grał grający go aktor John Matuszak
– o tym jak znakomite filmy robili reżyser i scenarzyści nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

A na koniec – trailer!

#0031

Geekozaury
Geekozaur – intertekstualny blog Puszona i lucka o filmach, serialach, komiksach, książkach, fanach, konwentach, muzyce, jedzeniu i innych hobby w krytycznym sosie postmodernistycznej nerdozy.
Obserwuj nas na Facebooku!
Maciej ‚lucek’ Sabat i Michał ‚Puszon’ Stachyra